Cła w USA, Niemcy luzują dług, a Polska wraca na ścieżkę wzrostu. Kwartalnik ekonomiczny Piotra Araka już dostępny
„Powrót do lat 40. XX wieku z cłami. Potencjalne efekty tlącej się wojny handlowej” – pisze w najnowszym „Kwartalniku ekonomicznym” Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku. A poza tym? Zwiększona aktywność fiskalna w UE, w Niemczech jeszcze stagnacja, ale przemysł w Polsce powraca na ścieżkę wzrostu.
Administracja Donalda Trumpa eskaluje napięcia handlowe, zapowiadając szeroko zakrojone taryfy na import z wielu krajów. Oczekiwane restrykcje celne, obejmujące zarówno cła bazowe, jak i specyficzne cła na wybrane państwa, wywołują wzrost niepewności gospodarczej oraz mogą negatywnie wpłynąć na dynamikę wzrostu PKB USA. Analitycy korygują prognozy wzrostu gospodarczego Ameryki na 2025 rok do ok. 1,5%, co odzwierciedla potencjalne skutki bardziej agresywnej polityki handlowej. W połączeniu z możliwymi działaniami odwetowymi ze strony Chin, Unii Europejskiej i Kanady, polityka protekcjonistyczna Trumpa grozi dalszym osłabieniem amerykańskiego sektora eksportowego i zwiększeniem presji inflacyjnej.
Zmieniające się warunki globalne wymuszają reakcję Europy. W obliczu narastających zagrożeń polityka monetarna i fiskalna stają się bardziej ekspansywne. Oczekiwane dalsze obniżki stóp procentowych przez EBC oraz zwiększona aktywność fiskalna, zwłaszcza w Niemczech, poprawiają perspektywy gospodarcze strefy euro. W efekcie polityka gospodarcza Europy może stać się bardziej odporna na szoki zewnętrzne, podczas gdy USA ryzykują scenariusz stagflacyjny. Według Tax Foundation, cła wprowadzone za poprzedniej kadencji Trumpa zmniejszyły amerykański PKB o 0,4% i kosztowały gospodarkę 309 tys. miejsc pracy. Tym razem skutki mogą być jeszcze poważniejsze – zarówno dla USA, jak i reszty świata.
Bundestag przegłosował historyczne zmiany w ustawie zasadniczej RFN. CDU/CSU i SPD zreformowały niemiecki „hamulec zadłużenia”, czyli konstytucyjny limit deficytu do 0,35% PKB. Zgodnie z nowymi zasadami, wydatki na wojsko, służby, obronę cywilną i cyberbezpieczeństwo powyżej 1% PKB nie będą już objęte tym ograniczeniem i będzie je można finansować z kredytów. Plan finansowy obejmuje też specjalny fundusz 500 mld euro na modernizację infrastruktury i ochronę klimatu.
Przemysł w Polsce powraca na ścieżkę wzrostu. W lutym wskaźnik PMI dla sektora przetwórstwa przemysłowego wzrósł do 50,7 pkt. z 50,6 pkt. miesiąc wcześniej, sygnalizując dalsze ożywienie po raz pierwszy od kwietnia 2022 roku.
W marcu inflacja CPI wyniosła 4,9% r/r. To poniżej rynkowych oczekiwań (5,0 proc.), co było efektem między innymi zmiany wag w koszyku inflacyjnym. Szczyt inflacji jednak za nami. GUS skorygował również dane za styczeń, wskazując identyczny poziom inflacji. Choć dynamika cen w kategoriach takich jak użytkowanie mieszkania i nośniki energii (13,3% r/r) czy żywność (6,7% r/r) wciąż była wysoka, trend dezinflacyjny może skłonić RPP do łagodniejszego podejścia. Jednak zakładamy, że pierwsze obniżki stóp procentowych są możliwe dopiero w III kw. 2025 roku.
Gospodarka zmaga się ze słabą koniunkturą. Produkcja przemysłowa w lutym spadła o 2% r/r, a w sektorze budowlanym nie odnotowano wzrostu (brak zmian r/r). Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw były wyższe o 7,9% r/r, ale po uwzględnieniu inflacji realne tempo wzrostu płac wyhamowało do 2,9% r/r. Oczekiwania na ożywienie w budownictwie w kolejnych miesiącach są związane z napływem środków z KPO i funduszy unijnych, które mogą wesprzeć inwestycje infrastrukturalne.
Prognoza wzrostu PKB utrzymana na poziomie 3,5% r/r. Dynamika wzrostu płac nominalnych pozostaje wysoka, choć w 2025 roku przewidujemy jej stopniowe wyhamowanie. Inflacja w ostatnich miesiącach oscylowała wokół 5%, a jej szczyt przypadnie na I kw. 2025 roku, po czym powinna stopniowo maleć i na koniec roku znaleźć się w przedziale 3-3,5%.
Polska gospodarka skorzysta na niemieckim programie wydatków wojskowych i infrastrukturalnych. Znaczna część zamówień trafi do Europy Środkowej, przynosząc korzyści również polskiej gospodarce. Na podstawie szacunków DIW można przewidywać, że niemieckie wydatki publiczne w wysokości 500 mld PLN w ciągu dekady mogłyby podnieść PKB w Polsce o 0,2-0,4 pkt proc. rocznie. Oznaczałoby to, że w 2026 roku Polska mogłaby osiągnąć wzrost gospodarczy na poziomie 3,4-3,6% PKB i 3,8% w 2025 roku.
Donald Trump wpłynął na kursy walut regionu bardziej niż się spodziewaliśmy. Potencjał zakończenia konfliktu w Ukrainie wzmocnił złotego, a nieprzewidywalność polityki handlowej wpłynęła na osłabienie dolara. Notowania EUR/PLN pozostają względnie stabilne, co wskazuje na ograniczoną zmienność kursową w ostatnim czasie. Złoty nie zyskał na wartości mimo globalnej deprecjacji USD, co sugeruje, że lokalne czynniki wciąż mają dominujący wpływ na kurs. W kolejnych kwartałach prognozujemy stopniową deprecjację PLN w związku z możliwym rozpoczęciem cyklu obniżek stóp procentowych przez NBP. Wzrosty pary EURPLN mogą jednak być ograniczane przez potencjalne interwencje ze strony Ministerstwa Finansów związane z potrzebami pożyczkowymi na rynkach zagranicznych, co utrzyma stabilność kursu w okolicach 4,28-4,3 PLN. Notowania EUR/USD wzrosły w ostatnim czasie, czemu sprzyjały ogłoszenia dotyczące intensywnej stymulacji fiskalnej w Niemczech, które wpłynęły na poprawę nastrojów wokół euro. W nadchodzących kwartałach oczekujemy stopniowej deprecjacji dolara, wspieranej cyklicznym ożywieniem w strefie euro oraz polityką fiskalną i monetarną prowadzoną przez administrację USA. W przypadku CHFPLN prognozy wskazują na stabilizację w okolicach 4,42-4,44 PLN, co oznacza brak istotnych zmian w postrzeganiu franka jako waluty bezpiecznej przystani w kontekście rynków finansowych.
Kwartalnik Piotra Araka pod linkiem: https://www.velobank.pl/makroekonomia/kwartalnik-makroekonomiczny-12025.html